Living Dance Form
| Szamanizm i droga tańca |
|
|
|
| Źródła i inspiracje | |||
| Wpisany przez Joanna Łukaszewicz-Bernady | |||
|
Taniec był istotnym elementem mojego życia, marzeń i tęsknot od czasu bycia nastolatką. Tańczyłam w domu, na spacerach z psem, w klubie tańca, w wyobraźni, w pracy i w muzyce. Później przyszedł taki moment, gdy w moim życiu było coraz mniej tańca, a coraz więcej tęsknoty za nim. Na szczęście ten czas minął w 2001 r. wraz z moją podróżą do Stanów Zjednoczonych, która poprowadziła mnie z Santa Fe z warsztatów Victora Sancheza do Los Angeles na warsztaty Dance Alive u Mariane Karou. Sanchez wykorzystując techniki szamańskie, prowadzi warsztaty otwierające na kontakt z nieznanym, własnym sercem, z Duchem, z przyrodą. Mają one na celu m.in. uwolnienie się od starych, nie służących nam już wzorców, aby żyć z większą energią, świadomością i odpowiedzialnością. Mariane proponuje praktycznie to samo, chociaż w zupełnie innej oprawie, adresując bezpośrednio nasze ciało. Od kilku lat prowadzę warsztaty Dance Alive włączając w nie techniki szamańskie. Chciałabym w tym artykule przybliżyć tę metodę pracy nad sobą. Dance Alive Podstawową wartością, która przewija się zarówno w Dance Alive, jak i podejściu reprezentowanym przez Sancheza jest harmonia i różne metody dążenia do niej. Harmonia pomiędzy ciałem, umysłem i duchem. Pomiędzy tonalem i nagualem, czyli światem materialnym, opisywalnym, zauważalnym, a światem ducha, milczącej wiedzy, której słowa w pełni nie potrafią wyrazić. Harmonia pomiędzy ziemią a niebem. Pomiędzy różnym elementami ludzkiej natury, a także pomiędzy różnym dziedzinami życia. W Dance Alive szukamy i idziemy za tym, co w nas żywe i autentyczne w danym momencie. Nie znamy następnych kroków, tylko otwieramy się i pozwalamy, aby taniec tworzył się w każdym momencie na nowo. W kontakcie z drugą osobą nie wychodzimy z gotową koncepcją, jak ten taniec będzie wyglądał, tylko słuchamy i podążamy za tym, co jest między nami właśnie teraz. Wymaga to skupienia i uważności, aby usłyszeć często bardzo subtelne sygnały. Poruszając się z nimi wychodzimy naprzeciw zmianom. Idąc za ciałem, pozwalamy procesom się dokonać i połączyć, ruchom wyrazić, a energii swobodniej płynąć. Równolegle wykorzystujemy obie półkule mózgowe. Jednocześnie jesteśmy nastawieni na odbiór, swobodny ruch, spontaniczne reakcje, a także skupiamy uwagę, śledzimy doznania, asystujemy drugiej osobie. Jest też wiele miejsca na eksperymenty i własną kreatywność. Można tańczyć z chorobą (np. ze swędzącymi krostami ospy), ze zwierzęciem, z wodą, z rośliną, z emocją, z celem, z pytaniem, z drugą osobą. Dance Alive to praca z uwagą, w której narzędziem i źródłem informacji jest ciało. W nim zakodowane są wzorce postępowania, historia naszego życia, emocje. Ciało przez lata nauczyło się w określony sposób siedzieć, oddychać, poruszać. Samo intelektualne zrozumienie często nie wystarcza, aby zmiana w naszym życiu się dokonała. Gdy włączamy do pracy ciało, to włączamy do zmiany najbardziej materialną część nas samych. Poruszając się, dajemy szansę, aby nasze wzorce się odkodowały i przekodowały. Przede wszystkim rozwijamy świadomość tu i teraz, uważność, skupienie, mobilność i zaufanie do siebie. W jednym ruchu łączą się i dostrajają różne cząstki ludzkiego jestestwa, pojawia się dość szczególny stan świadomości, gdy można poczuć je wszystkie na raz i każdą z osobna. Świat się zatrzymuje i rozciąga jednocześnie. Struktura Dance Alive
Ten system pracy z ciałem stworzyła kilka lat temu Mariane Karou i jest on wynikiem jej wieloletnich doświadczeń i badań. Z pewnością można tutaj spotkać inspiracje zaczerpnięte z Continuum Movement, czy od Osho, natomiast sam ruch, muzyka czy dotyk są naturalne dla każdego człowieka. Sama Mariane nie ukrywa, że ciągle się uczy i włącza elementy z różnych dziedzin, jeśli w jakiś sposób pasują i wspierają konkretny proces w grupie. Czymś, co opisuje Dance Alive i w pewnym sensie odróżnia od innych metod, jest struktura. Tworzy ją anatomiczna mapa ciała, stanowiąca odniesienie dla uwagi i ruchu, oraz pięć form, czy raczej właściwości, które splecione razem, gwarantują sprawne, harmonijne ciało i ducha. Formy te to: Flow Easy, Reach Out, Power Up, Gotta Move i Dance Alive. Każda z nich rozwija konkretne zdolności w ciele i w umyśle. Mniej lub bardziej zbliżone podziały czy techniki można spotkać w wielu metodach pracy nad sobą, czy pracy z ciałem. W moim własnym odczuciu formy w Dance Alive są mocno powiązane z żywiołami, tak ważnymi w podejściu szamańskim czy animistycznym. Podczas zajęć prowadzący, wykorzystując muzykę, głos, oddech i swoje ciało, prowadzi uczestników w taneczną podróż, której celem jest dotarcie do wewnętrznej mądrości, źródła mocy i radości. Bazą Dance Alive (DA) jest Flow Easy (do niedawna nazywany soft liquid), czyli woda, płynność, elastyczność, miękkość. Uwaga koncentruje się na otwieraniu się, zmiękczaniu konkretnych przestrzeni, masowaniu organów wewnętrznych. W kontakcie granice między mną a drugą osobą się zacierają, gdyż dotyk podobnie jak ruch, jest miękki i delikatny. Czasem się mówi, że ta forma jest naturalną domeną kobiet, że łatwiej im w nią wejść, trudniej natomiast wyjść. We flow easy rozwijamy w sobie elastyczność. Miejsca spięte, zapomniane, wymęczone mają szansę się naoliwić i uwolnić nagromadzone w nich emocje. W tym ruchu najłatwiej odpłynąć, zasnąć, gdyż schodząc coraz głębiej, konfrontujemy się z nowymi wyzwaniami, w związku z tym coraz trudniej utrzymać skupienie. Pojawiają się wszelakie emocje i uczucia, począwszy od pustki, niewygody, nieokreśloności, przez sztywność, ból, napięcia, do przyjemności radości i energii. Wszystko jest absolutnie naturalne i jedyne, o czym należy pamiętać, to o poruszaniu się z tym, co się pojawia we własnym tempie (dotyczy to zresztą całego tańca). Kolejną formą jest Reaching out, które przywodzi mi na myśl powietrze lub drzewo – lekkie, poszerzające, wydłużające i rozwijające. Zaglądamy do samego centrum swojego jestestwa. Poruszamy się z wnętrza na zewnątrz, rozciągając się często w lekko spiralnym ruchu. Poznajemy granice ciała, łączymy przeciwległe punkty, przekątne. Zwiększa się zakres ruchu, zwiększają się możliwości. Reaching out to także komunikacja i sięganie w kierunku drugiego człowieka. Ciało w tej formie rozwija się jak kwiat. Power up jest bardzo mocno związany z ziemią, z podstawą, wsparciem. Aktywnie naciskamy na ziemię wykorzystując ją zarówno jako podparcie, jak i coś na co możemy przeć. W tańcu z drugą osobą, zaznaczamy przestrzeń, wyznaczamy i wzmacniamy granice. Druga osoba, jej dotyk, jest dla nas wyzwaniem, dostarcza nam oporu, który możemy objąć w sobie, włączyć w ruch i zaktywizować bardzo głębokie partie mięśni. Tutaj W Power up znajdujemy sekwencje, które chcą się powtarzać i powtarzamy je, czasem do znudzenia. Power up ma między innymi za zadanie zbudowanie w nas struktury, która będzie mogła pomieścić więcej energii, umożliwić jej zmagazynowanie i wykorzystanie. Poprzez napinanie i rozluźnianie, możemy również dotlenić i dożywić zarówno miejsca, które są w stałym napięciu, jak i te, które są stale zanadto rozluźnione. Ciało w tym ruchu można odczuć jak mocną, elastyczną masę. Gotta move to żywy ogień. Ruch w tej formie jest szybki, rozgrzewający i energetyzujący. Poruszamy się na tyle szybko, aby mózg nie miał czasu na kombinowanie. Rozgrzewamy i burzymy stare struktury, sposób myślenia, siedzenia, poruszania się. Gdyby iść po kolei, to najpierw ciało zmiękczamy i nawilżamy, następnie dokopujemy się głębiej i wyciągamy to na zewnątrz, wzmacniamy je i budujemy większą moc, a następnie z większym zaufaniem możemy dobrać się do tego, co w nas skostniałe. Forma ta jest ściśle powiązana z kośćmi. Burzy to, co w nas najsztywniejsze i pozostawia to, co najtrwalsze. Jeśli wyobrazimy sobie kościotrupa, którym ktoś potrząsa, to jest to właśnie gotta move. W tej formie jest także przestrzeń na docieranie do swoich spastyczności, do napięć, które impulsowo uzewnętrzniamy w tańcu. W gotta move mamy szansę dokopać się do czystej i spontanicznej radości życia. Dance Alive to zarówno suma wszystkich poprzednich form, jak i źródło, z którego wszystko wypływa. Ruch ten rodzi się z przestrzeni pomiędzy, z uczucia, z impulsu chwili. Odkrywa to, co jest w nas żywe, autentyczne i aktualne w danym momencie. Jest pełną ekspresją naszego ja. Żadnych przymusów, tylko coraz uważniejsze słuchanie siebie. Żadnego myślenia: jak mnie widzą inni, czy ładnie tańczę. Żadnego tańca wg wyuczonej samby czy disco-polo. Pełna spontaniczność. Mając do dyspozycji wypracowaną wcześniej elastyczność, ekspansję, siłę, szybkość i wytrzymałość możemy skupić się na swobodnym przeskakiwaniu pomiędzy formami oraz na coraz głębszym łączeniu ich. Pieszczota ciała, radość dla ducha
Related Articles
|



